straszną nic

straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
z przedhomerowską mytów głębią
mekong przepływa między innymi
źle mu z oczu patrzy
małpa śpiewająca na drzewie
na zatopionej w bursztynie pchle
przemieszcza się kura olbrzyma
statek czekał ale był z mydła
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
ach
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
jaki trup z pana wyrośnie?!
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
smród to marka gówna uśmiech człowieka
krzywda to myśl do strzepnięcia
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w ośrodku dla uchodźców
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mieszkamy w przedziale węgla
i od spodu dokręć nakrętkę
i spuścił mi się na sukienkę
przez trojańskie pola
co 20 minut w indiach
podczas wojny grałem w kulki
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
czeluść ma na imię oklaski
w kierunku wskazanym przez policjanta
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
kosmos ma miejsce w lupie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
czas to most zwodzący
minęliśmy zdarzenia
i/lub przewlekłe samooskarżenia
stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
skulony w fasoli
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
z wczoraj nieprzebytym
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
widelcem po szkle
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
jakie pytanie taka krew
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
nie umlę nie umlę
wielkości za późno
gdzie popadnie
co to za pętla? rozwiązanie
minęliśmy drogi
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
rekin lat temu
jechałem na wróbelku jechałem sam
dążąc do doskonałości
podasz mi wolną wolę?
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
z ręką na sercu
pojazdówszpachlarzświecki
mona liza była psem
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
doradca klienta z funkcją sprzedaży
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
istnieje grad
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
do góry nogami
czas się w nas umówił z nikim
inne siostry też biły
najlepsze myśli przychodzą piechotą
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w drodze do po nic
przed hotelem patria
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
mamy siekiery będziemy improwizować
światło wznika i nie po kolei
prawda jest tak szybka że
masz imię – jesteś fikcją
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
widłoząb miotlasty
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w biedronce na umschlagplatzu
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
szpital wszczął odpowiednie procedury
och
z niegojącą się raną pachwiny
na rzece tag spowitej poranną mgłą
na koniu z biało czerwoną flagą
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
wielkości grudki anegdot
zamiast lecha wałęsy
bóg nie wie którą wargą się przykryć
nasz adres:
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
po kalahari przechadza się
wciąż nie ma końca ani co z tego
a importerom też się nie chce
w pomidorowej
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
chuj odziedziczył naród
jest już w samborze
papież franciszek zakłada kask
mrugając ok 15-20 razy na minutę
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
a co ma robić kolejarz z grudziądza
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
powinna zmienić płeć
pod ściętą lipą
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
do mądrości się przytrafia
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
pośród pełnych krokodyli potoków
jest nierozsłowny widnokrąg
występuje w szpinaku
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
nie patrz na świat językiem zdychaj
chcesz żebym wzięła do ust?
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
szyiccy bojownicy zatykają uszy
kto zepsuł ciemność?
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
kłamstwo zaczyna się od podobnego
początek świata jest wszędzie
pod wpływem oczywistego cudu
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
przez 55 tuneli i po 196 mostach
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
poszedłałem do kościoła stać w sumie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
wypełniony treścią ropną
chwila jest żadną cząstką czasu
również wystaje z każdej rzeczy
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
za pomocą gdyby
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
autor idzie ulicą smoczą
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
niewidzialne łączy świat na części
czarna cykada chwyta się gałęzi
z łodzi tonącej na morzu egejskim
i usiadła w kącie
jedność nigdy się nie zapina
krawiec w postaci ulewy
i zmierza w kierunku nieobranym
śpi jak na drożdżach
język jest narządem do tykania
skulony w dziurce od klucza
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
pobłogosław też naszą sól
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
w potrzasku litości
w miejsce agnieszki osieckiej
bezbrzeżna łódko
ech
prześcieradło się po nim lepi
biegnie rak trzonu macicy
człowiek służy też do podlewania ziemi
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w nieprzeniknionym lesie bwindi
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
albo z albo wypływa
na wysokości ja
którego fizycy poszukują od lat
w jednym z prywatnych żłobków
brud podgląda cię przez mydła
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
słowa wdychają się przez inne
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
nikt — to moje nazwisko
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w sandałach zwątpienia
agrest pada
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w zawilcu narcyzowatym
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
między czorsztynem a niedzicą
szkodników pozbywamy się preparatem

kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
szkodników pozbywamy się preparatem
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
pod wpływem oczywistego cudu
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
inne siostry też biły
mekong przepływa między innymi
bóg nie wie którą wargą się przykryć
a co ma robić kolejarz z grudziądza
jakie pytanie taka krew
mona liza była psem
agrest pada
również wystaje z każdej rzeczy
widłoząb miotlasty
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w nieprzeniknionym lesie bwindi
zamiast lecha wałęsy
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
gdzie popadnie
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
w ośrodku dla uchodźców
w sandałach zwątpienia
prawda jest tak szybka że
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
chwila jest żadną cząstką czasu
brud podgląda cię przez mydła
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
krzywda to myśl do strzepnięcia
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
pośród pełnych krokodyli potoków
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
niewidzialne łączy świat na części
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
dlatego że nie ma żadnego dlatego
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
najlepsze myśli przychodzą piechotą
mieszkamy w przedziale węgla
przez 55 tuneli i po 196 mostach
z ręką na sercu
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na wysokości ja
chuj odziedziczył naród
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
krawiec w postaci ulewy
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
masz imię – jesteś fikcją
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
autor idzie ulicą smoczą
jest nierozsłowny widnokrąg
ach
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
– to najpewniejsi laureaci oscarów
a importerom też się nie chce
którego fizycy poszukują od lat
pobłogosław też naszą sól
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
albo z albo wypływa
co to za pętla? rozwiązanie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w kierunku wskazanym przez policjanta
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
jedność nigdy się nie zapina
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
biegnie rak trzonu macicy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
co 20 minut w indiach
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
źle mu z oczu patrzy
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
poszedłałem do kościoła stać w sumie
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
śpi jak na drożdżach
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
opowieść to najbardziej trujący konserwant
między czorsztynem a niedzicą
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
na zatopionej w bursztynie pchle
w jednym z prywatnych żłobków
czas to most zwodzący
podasz mi wolną wolę?
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
po kalahari przechadza się
do góry nogami
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
minęliśmy drogi
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
wielkości grudki anegdot
z przedhomerowską mytów głębią
w biedronce na umschlagplatzu
język jest narządem do tykania
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
skulony w fasoli
przed hotelem patria
minęliśmy zdarzenia
pod ściętą lipą
na koniu z biało czerwoną flagą
w potrzasku litości
człowiek służy też do podlewania ziemi
wielkości za późno
małpa śpiewająca na drzewie
nasz adres:
istnieje grad
stąd że nie ma żadnego stąd
przemieszcza się kura olbrzyma
szpital wszczął odpowiednie procedury
nikt — to moje nazwisko
wypełniony treścią ropną
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
papież franciszek zakłada kask
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
powinna zmienić płeć
w pomidorowej
podczas wojny grałem w kulki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
smród to marka gówna uśmiech człowieka
czeluść ma na imię oklaski
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
i od spodu dokręć nakrętkę
nie umlę nie umlę
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
przez trojańskie pola
za pomocą gdyby
ech
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
z wczoraj nieprzebytym
czas się w nas umówił z nikim
wciąż nie ma końca ani co z tego
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
kto zepsuł ciemność?
nie patrz na świat językiem zdychaj
czarna cykada chwyta się gałęzi
widelcem po szkle
szyiccy bojownicy zatykają uszy
i spuścił mi się na sukienkę
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
kłamstwo zaczyna się od podobnego
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
jechałem na wróbelku jechałem sam
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
jaki trup z pana wyrośnie?!
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
jest już w samborze
bezbrzeżna łódko
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
kosmos ma miejsce w lupie
skulony w dziurce od klucza
światło wznika i nie po kolei
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
pojazdówszpachlarzświecki
słowa wdychają się przez inne
i usiadła w kącie
w zawilcu narcyzowatym
mamy siekiery będziemy improwizować
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
mucha spaceruje po blacie stołu
mrugając ok 15-20 razy na minutę
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
prześcieradło się po nim lepi
i zmierza w kierunku nieobranym
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w miejsce agnieszki osieckiej
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
statek czekał ale był z mydła
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
och
doradca klienta z funkcją sprzedaży
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
dążąc do doskonałości
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
z niegojącą się raną pachwiny
chcesz żebym wzięła do ust?
do mądrości się przytrafia
rekin lat temu
początek świata jest wszędzie
występuje w szpinaku
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w drodze do po nic