skulony bwindi

skulony w fasoli
och
początek świata jest wszędzie
smród to marka gówna uśmiech człowieka
wielkości grudki anegdot
bóg nie wie którą wargą się przykryć
jaki trup z pana wyrośnie?!
czas się w nas umówił z nikim
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
szpital wszczął odpowiednie procedury
pobłogosław też naszą sól
agrest pada
autor idzie ulicą smoczą
do góry nogami
mrugając ok 15-20 razy na minutę
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
istnieje grad
wielkości za późno
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
statek czekał ale był z mydła
w ośrodku dla uchodźców
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
mekong przepływa między innymi
chuj odziedziczył naród
bezbrzeżna łódko
widelcem po szkle
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nie odbija się w żadnym potoku
do mądrości się przytrafia
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w zawilcu narcyzowatym
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
najlepsze myśli przychodzą piechotą
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
za pomocą gdyby
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
w biedronce na umschlagplatzu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
z przedhomerowską mytów głębią
na rzece tag spowitej poranną mgłą
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
biegnie rak trzonu macicy
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
z wczoraj nieprzebytym
czarna cykada chwyta się gałęzi
małpa śpiewająca na drzewie
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
i od spodu dokręć nakrętkę
wypełniony treścią ropną
i/lub przewlekłe samooskarżenia
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
w cenie kawalerki w wałbrzychu
kłamstwo zaczyna się od podobnego
światło wznika i nie po kolei
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w jednym z prywatnych żłobków
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
przez trojańskie pola
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
widłoząb miotlasty
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czas to most zwodzący
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
którego fizycy poszukują od lat
przemieszcza się kura olbrzyma
dążąc do doskonałości
i usiadła w kącie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
a importerom też się nie chce
przed hotelem patria
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
nie umlę nie umlę
gdzie popadnie
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
chwila jest żadną cząstką czasu
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
niewidzialne łączy świat na części
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
ech
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
inne siostry też biły
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
mucha spaceruje po blacie stołu
krawiec w postaci ulewy
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
wciąż nie ma końca ani co z tego
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jest nierozsłowny widnokrąg
masz imię – jesteś fikcją
słowa wdychają się przez inne
prawda jest tak szybka że
co to za pętla? rozwiązanie
nasz adres:
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
– to najpewniejsi laureaci oscarów
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
w pomidorowej
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
w drodze do po nic
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
a co ma robić kolejarz z grudziądza
jest już w samborze
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
mona liza była psem
kto zepsuł ciemność?
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
z łodzi tonącej na morzu egejskim
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
kosmos ma miejsce w lupie
skulony w dziurce od klucza
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
papież franciszek zakłada kask
nie patrz na świat językiem zdychaj
w miejsce agnieszki osieckiej
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
brud podgląda cię przez mydła
źle mu z oczu patrzy
sens mija się prawdą
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
nikt — to moje nazwisko
i zmierza w kierunku nieobranym
człowiek służy też do podlewania ziemi
prześcieradło się po nim lepi
stąd że nie ma żadnego stąd
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
rekin lat temu
w sandałach zwątpienia
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w nieprzeniknionym lesie bwindi
minęliśmy zdarzenia
podasz mi wolną wolę?
podczas wojny grałem w kulki
doradca klienta z funkcją sprzedaży
również wystaje z każdej rzeczy
występuje w szpinaku
czeluść ma na imię oklaski
na zatopionej w bursztynie pchle
metodą wcierania
z ręką na sercu
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
co 20 minut w indiach
i spuścił mi się na sukienkę
pod wpływem oczywistego cudu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
ach
mieszkamy w przedziale węgla
jakie pytanie taka krew
jedność nigdy się nie zapina
minęliśmy drogi
śpi jak na drożdżach
na wysokości ja
między czorsztynem a niedzicą
po kalahari przechadza się
z niegojącą się raną pachwiny
na koniu z biało czerwoną flagą
zamiast lecha wałęsy
pośród pełnych krokodyli potoków
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
albo z albo wypływa
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
język jest narządem do tykania
chcesz żebym wzięła do ust?
opowieść to najbardziej trujący konserwant
w potrzasku litości
jechałem na wróbelku jechałem sam
mamy siekiery będziemy improwizować
krzywda to myśl do strzepnięcia
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w kierunku wskazanym przez policjanta
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
powinna zmienić płeć

marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
z wczoraj nieprzebytym
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
chcesz żebym wzięła do ust?
jest już w samborze
i od spodu dokręć nakrętkę
przez trojańskie pola
w pomidorowej
w zawilcu narcyzowatym
widelcem po szkle
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
w ośrodku dla uchodźców
doradca klienta z funkcją sprzedaży
szyiccy bojownicy zatykają uszy
małpa śpiewająca na drzewie
którego fizycy poszukują od lat
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
bóg nie wie którą wargą się przykryć
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
z ręką na sercu
mieszkamy w przedziale węgla
niewidzialne łączy świat na części
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
przemieszcza się kura olbrzyma
kosmos ma miejsce w lupie
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
język jest narządem do tykania
do góry nogami
rekin lat temu
biegnie rak trzonu macicy
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
występuje w szpinaku
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
nikt — to moje nazwisko
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
na rzece tag spowitej poranną mgłą
a co ma robić kolejarz z grudziądza
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
co to za pętla? rozwiązanie
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
na zatopionej w bursztynie pchle
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w potrzasku litości
nie umlę nie umlę
gdzie popadnie
pod wpływem oczywistego cudu
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
skulony w fasoli
prześcieradło się po nim lepi
dlatego że nie ma żadnego dlatego
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
chwila jest żadną cząstką czasu
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
jest nierozsłowny widnokrąg
źle mu z oczu patrzy
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
prawda jest tak szybka że
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
i spuścił mi się na sukienkę
statek czekał ale był z mydła
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
podczas wojny grałem w kulki
minęliśmy zdarzenia
metodą wcierania
co 20 minut w indiach
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
a importerom też się nie chce
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
bezbrzeżna łódko
w sandałach zwątpienia
pobłogosław też naszą sól
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
w kierunku wskazanym przez policjanta
nasz adres:
najlepsze myśli przychodzą piechotą
nie odbija się w żadnym potoku
słowa wdychają się przez inne
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
w drodze do po nic
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
skup zwierząt rzeźnych violetta konstantynowicz 73-210 recz cicha 8
nie patrz na świat językiem zdychaj
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
z niegojącą się raną pachwiny
za pomocą gdyby
wielkości grudki anegdot
pośród pełnych krokodyli potoków
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w jednym z prywatnych żłobków
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
początek świata jest wszędzie
stąd że nie ma żadnego stąd
chuj odziedziczył naród
opowieść to najbardziej trujący konserwant
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
po kalahari przechadza się
szpital wszczął odpowiednie procedury
mucha spaceruje po blacie stołu
pojazdówszpachlarzświecki
podasz mi wolną wolę?
z łodzi tonącej na morzu egejskim
i zmierza w kierunku nieobranym
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
i usiadła w kącie
dążąc do doskonałości
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
brud podgląda cię przez mydła
wciąż nie ma końca ani co z tego
jaki trup z pana wyrośnie?!
mekong przepływa między innymi
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czas to most zwodzący
wielkości za późno
och
mrugając ok 15-20 razy na minutę
inne siostry też biły
między czorsztynem a niedzicą
człowiek służy też do podlewania ziemi
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w miejsce agnieszki osieckiej
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
autor idzie ulicą smoczą
kto zepsuł ciemność?
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
jakie pytanie taka krew
przez 55 tuneli i po 196 mostach
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
i/lub przewlekłe samooskarżenia
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
na wysokości ja
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
na koniu z biało czerwoną flagą
widłoząb miotlasty
skulony w dziurce od klucza
ach
przed hotelem patria
sens mija się prawdą
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
powinna zmienić płeć
albo z albo wypływa
poszedłałem do kościoła stać w sumie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
jedność nigdy się nie zapina
czarna cykada chwyta się gałęzi
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
wypełniony treścią ropną
do mądrości się przytrafia
w biedronce na umschlagplatzu
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
istnieje grad
czas się w nas umówił z nikim
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
masz imię – jesteś fikcją
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
krzywda to myśl do strzepnięcia
– to najpewniejsi laureaci oscarów
mamy siekiery będziemy improwizować
z siódmego piętra bloku przy ulicy grójeckiej spadł na nią samobójca
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
mona liza była psem
zamiast lecha wałęsy
minęliśmy drogi
kłamstwo zaczyna się od podobnego
czeluść ma na imię oklaski
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
z przedhomerowską mytów głębią
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
ech
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
śpi jak na drożdżach
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
papież franciszek zakłada kask
jechałem na wróbelku jechałem sam
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
krawiec w postaci ulewy
światło wznika i nie po kolei
smród to marka gówna uśmiech człowieka
również wystaje z każdej rzeczy
agrest pada
w nieprzeniknionym lesie bwindi